WYDATKI NA DZIECKO W PIERWSZYM ROKU ŻYCIA – ILE NAPRAWDĘ KOSZTUJE NIEMOWLĘ?

Kiedy na świecie pojawia się dziecko, nasze życie zmienia się diametralnie – nie tylko emocjonalnie, ale także finansowo. Z perspektywy osoby, która dba o budżet domowy, pierwszy rok życia dziecka to prawdziwa lekcja zarządzania wydatkami. Od pieluch, przez ubranka, po wizyty lekarskie – lista kosztów szybko się wydłuża.

Zgodnie z wcześniejszymi obietnicami, chcę podzielić się z Wami szczegółowym podsumowaniem naszych wydatków na syna w jego pierwszym roku życia. Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże przyszłym rodzicom lepiej przygotować się finansowo na powitanie malucha i dowiedzieć się jakich mniej więcej kosztów się spodziewać. Muszę zaznaczyć, że jest to nasze drugie dziecko, w związku z tym, niektóre koszty w tym podsumowaniu są niższe, ponieważ mogliśmy korzystać z rzeczy kupionych wcześniej dla pierwszego syna. Dotyczy to między innymi takich wydatków jak łóżeczko, nosidełko, stoliczek do karmienia, niektóre ubrania czy zabawki. W dalszej części artykułu opiszę czego dokładnie, nie ma w naszych kosztach, ale było przy narodzinach pierwszego syna.

Zanim przejdę do szczegółowego podsumowania naszych wydatków na syna w jego pierwszym roku życia, chciałbym poruszyć jeden ważny temat. Często słyszę opinie typu „Dzieci kosztują każde pieniądze, więc po co to analizować i liczyć ile na nie wydajesz?”. I w pełni się z tym zgadzam – dzieci są bezcenne i kocham swoje ponad wszystko. Ale prowadzenie budżetu domowego to coś, co robiliśmy od lat, na długo przed pojawieniem się malucha. Kontrola finansów pozwala nam lepiej zarządzać codziennym życiem, być przygotowanym na niespodziewane wydatki i zapewniać rodzinie stabilność.

Pisząc o wydatkach na dziecko, nie chodzi o to, by mierzyć miłość do niego pieniędzmi. Chodzi o to, by pokazać realne koszty, z którymi może spotkać się każdy rodzic i pomóc innym w świadomym planowaniu finansowym. Transparentność w finansach zawsze była dla mnie kluczowa, dlatego w tym artykule podzielę się pełną analizą naszych kosztów – od większych wydatków, takich jak wózek i fotelik, po codzienne drobne zakupy, które szybko się sumują.

1. To ile w zasadzie wydaliśmy?

Nasze łączne wydatki wyniosły 9 477,3 zł, co daje 789,8 zł miesiecznie. Całość kosztów została poniesiona w ciągu 14 miesięcy, ponieważ w sierpniu i we wrześniu, zaraz przed narodzinami syna mieliśmy kilka dużych, ale koniecznych wydatków jak wózek (gondola), fotelik czy meble. Sumaryczną wartość wydatków podzieliłem jednak przez 12 miesięcy, aby lepiej zobrazować, jak całościowe koszty rozkładają się na równy rok życia dziecka.

Wydatki związane z pierwszym rokiem życia syna dzieliliśmy na kilka głównych kategorii, które obejmują praktycznie wszystko, co niezbędne do opieki nad noworodkiem/niemowlęciem. W naszym przypadku były to:

🍼Wyposażenie i duże zakupy: 3 051,4 zł

🫧Pielęgnacja i higiena: 2 866,6 zł

💉Zdrowie i opieka medyczna: 2 690,3 zł

🧦Ubrania: 460,8 zł

🧸Zabawki i rozwój: 339,1 zł

🧒Inne wydatki: 69 zł

👶Suma wydatków: 9 477,3 zł

Po podsumowaniu wszystkich wydatków, średnia miesięczna wyniosła nieco poniżej 800 zł. Pokazuje to, że 800+ może faktycznie wystarczyć na podstawowe potrzeby dziecka, ale trzeba zaznaczyć, że w naszym przypadku jest to drugie dziecko. Wiele rzeczy, które są zazwyczaj potrzebne przy narodzinach dziecka, kupiliśmy już przy okazji pierwszego malucha, dzięki czemu tych wydatków nie musieliśmy ponosić ponownie. W ostatnim rozdziale szczegółowo opisałem te koszty.

Dodatkowo, nasz syn przez cały czas był karmiony piersią, więc nie wydaliśmy żadnych pieniędzy na mleko modyfikowane, kaszki czy inne produkty dla niemowląt (koszty jedzenia przy rozszerzaniu diety są pomijalne i jeszcze nie upadłem na głowę, żeby próbować to liczyć😅). Dla rodziców, których dzieci są karmione sztucznym mlekiem, koszty te mogą być znaczące – często to jeden z większych wydatków w budżecie w pierwszym rok życia dziecka.

Czytelników których dzieci były karmione mlekiem modyfikowanym proszę o komentarz jak to w rzeczywistości wychodziło kosztowo u Was😉

W ostatnim rozdziale omówiłem wydatki, które ponieśliśmy tylko przy pierwszym dziecku, a które nie były konieczne już przy drugim. Rodzice planujący swoje pierwsze dziecko powinni przygotować się na większe nakłady początkowe, które mogą znacznie się różnić w zależności od tego, czy zdecydują się na zakup nowych rzeczy, czy wybiorą opcję tańszą, jak pożyczenie od rodziny lub znajomych. Niektórych przedmiotów, które są potrzebne tylko przez kilka miesięcy, nie warto kupować nowych. Oczywiście sky is the limit i można nawet na sam wózek wydać 10 000 zł, ale to już indywidualna kwestia.

W kolejnych punktach znajdziecie szczegółowe podsumowanie poszczególnych kategorii.

2. Wyposażenie i duże zakupy

W kategorii „Wyposażenie i duże zakupy” wydatki są zdecydowanie największe, co oznacza, że warto dokładnie przeanalizować, gdzie można je zoptymalizować. Często są to koszty jednorazowe, jak wózek, fotelik czy meble do pokoju dziecka, które nie muszą być wymieniane co kilka miesięcy. Przy odpowiednim podejściu, szczególnie przy kolejnym dziecku, można zaoszczędzić, korzystając z używanych rzeczy w dobrym stanie lub przedmiotów przekazanych w rodzinie. Tak było w naszym przypadku – niektóre wydatki przy drugim synu były niższe, bo mogliśmy skorzystać z tego, co kupiliśmy wcześniej lub odkupiliśmy od znajomych czy na OLX.

🍼Fotelik samochodowy: 1 500 zł

🫧Meble: 951,4 zł

💉Wózek spacerówka: 500 zł

🧦Wózek gondola: 100 zł

Fotelik samochodowy: 1500 zł

Fotelik samochodowy to jedna z tych rzeczy, na których absolutnie nie chcieliśmy oszczędzać, ale udało się zoptymalizować ten koszt przy drugim dziecku. Przy pierwszym synu musieliśmy kupić nowy fotelik, ponieważ inne dzieci w rodzinie nadal z niego korzystały. Kosztował nas wtedy 3200 zł, bo nie chcieliśmy ryzykować zakupu z OLX – brak 100% pewności, że fotelik nie brał udziału w wypadku, sprawiał, że woleliśmy wybrać nowy, prosto ze sklepu.

W przypadku drugiego syna sytuacja była inna – dziecko w rodzinie skończyło już korzystać z fotelika, więc odkupiliśmy od nich fotelik (dwa fotele w zasadzie) razem z bazą za 1 500 zł. To była spora oszczędność, a mieliśmy pewność, że fotelik jest bezwypadkowy i wciąż bezpieczny.

Meble do pokoju dziecka: 951,4 zł

Urządzając miejsce dla syna musieliśmy dokupić pare nowych mebli, m.in szafki i komodę za łączną kwotę 951,4 zł. Przy nowym członku rodziny jest to w zasadzie konieczność, ponieważ gdzieś musimy trzymać te wszystkie, ubrania, pieluszki, bodziaki, kosmetyki etc. Ciężko mi sobie wyobrazić brak osobnej komody na te wszystkie rzeczy, których w czasie kolejnych tygodni życia dziecka jest mnóstwo. Oczywiście tutaj jest spore pole do optymalizacji kosztów ponieważ ilość ofert sprzedaży meblli na OLX jest spora, my nasze meble kupiliśmy w JYSK na jakieś promocji i byliśmy zadowoleni ze stosunku ceny do jakości.

Spacerówka: 500 zł

Jednym z głównych wydatków jest oczywiście wózek, my zdecydowaliśmy się na zakup używanej spacerówki Baby Jogger City Mini GT2 na OLX za 500 zł. Choć nowe modele potrafią kosztować sporo, my znaleźliśmy używaną w bardzo dobrym stanie. Spacerówka spełnia nasze potrzeby i ekstra się prowadzi, a dzięki kupnie używanej zaoszczędziliśmy znaczną sumę. Decyzja ta była przemyślana, bo wiedzieliśmy, że wózek będzie używany jeszcze przez kilka lat, ale nie musiał być nowy. Woleliśmy kupić polecany, wysoko oceniany z drugiej ręki niż płacić 500 zł za nową spacerówkę, która nie wytrzyma jednej zimy.

Gondola: 100 zł

Gondola to kolejny przykład, gdzie udało nam się zaoszczędzić. Przy pierwszym dziecku pożyczaliśmy ją od znajomych (nie chcieli sprzedać bo mieli w planach kolejne dziecko), ale tym razem odkupiliśmy od nich używaną za 100 zł. Ten sam case co w przypadku fotelika – ponieważ wiedzieliśmy, że jest w dobrym stanie, uznaliśmy, że nie ma potrzeby inwestować w nową, zwłaszcza że jest to przedmiot, z którego dziecko szybko wyrasta. Po około 9 miesiącach, niemowlak przesiada się z gondoli do spacerówki, a rodzicom pozostają dwie opcje. Schować gondole na strych w oczekiwaniu na kolejne dziecko albo wystawić na sprzedaż. Dlatego też kupno używanej zazwyczaj jest najlepszym rozwiązaniem, są to rzeczy mało wyeksploatowane ponieważ dziecko tam tylko leży, a rodzic raczej stara się jeździć delikatnie (powinien przynajmniej 😅).

Część z tych wydatków była poniesiona jeszcze miesiąc, dwa przed narodzinami syna, jak np. meble, gondola czy fotelik samochodowy, ale spacerówkę kupowaliśmy już jak zaczął siedzieć.

3. Pielęgnacja i Higiena

Koszty związane z pielęgnacją i higieną dziecka są stałe i regularne, co sprawia, że na przestrzeni pierwszego roku życia sumują się do pokaźnej kwoty. Pieluchy, kosmetyki do pielęgnacji delikatnej skóry, chusteczki nawilżane – to tylko niektóre z wydatków, które trzeba regularnie uwzględniać w domowym budżecie. W tej kategorii, mimo że nie zawsze można w pełni zoptymalizować koszty, warto planować zakupy z wyprzedzeniem, korzystając z promocji lub kupując hurtowo.

🍼Pampersy: 1 992,4 zł

🫧Kosmetyki: 464,3 zł

💉Husteczki nawilżane: 210 zł

🧦Podkłady: 199,9 zł

Pampersy: 1 992 zł

Pieluchy/Pampersy to jedna z największych pozycji w kategorii pielęgnacji i higieny. W ciągu pierwszego roku życia naszego syna na same pampersy wydaliśmy dokładnie 1 992,37 zł. To nieunikniony koszt, z którym muszą liczyć się wszyscy rodzice. Często staraliśmy się korzystać z promocji i kupować większe paczki pieluch, co pozwoliło zaoszczędzić w dłuższym okresie – zazwyczaj zamawialiśmy co jakiś czas jeden duży karton na Allegro, z naszego doświadczenia tam wychodziło zawsze najtaniej. Jeśli chodzi o dokładny rodzaj pampersów to my kupowaliśmy te „oryginalne”, ale w przypadku chusteczek korzystaliśmy z marki Dada. Pampersy to często indywidualna sprawa, w sensie dzieci czasami jeden rodzaj tolerują, a przy innym mają jakieś uczulenia. Nasi synowie korzystając z Pampersów nie mieli żadnych problemów skórnych stąd też nie zmienialiśmy im tego produktu na inne marki z Lidla czy Biedronki.

Kosmetyki i higiena: 674,3 zł

Do tej kategorii wliczyliśmy wszystkie kosmetyki oraz produkty do codziennej higieny dziecka. W ciągu pierwszego roku wydatek na nie wyniósł 674,3 zł. Główną część tej kwoty stanowiły chusteczki nawilżane, których zużycie było naprawdę duże, oraz płyny do kąpieli i emolienty, takie jak Emolium, które pomagają zadbać o delikatną skórę maluszka. Pielęgnacja niemowlęcia wymaga użycia produktów wysokiej jakości, dlatego staraliśmy się wybierać sprawdzone i bezpieczne kosmetyki dla dzieci, co niestety nie zawsze jest najtańszą opcją.

Podkłady: 199,9 zł

Podkłady, choć mogą wydawać się drobnym wydatkiem, w ciągu roku wyniosły nas 199,92 zł. To produkty niezbędne przy przewijaniu i pielęgnacji, zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia dziecka, kiedy zmiany pieluch są bardzo częste. Choć koszt ten może wydawać się mniejszy w porównaniu do pampersów czy kosmetyków, podkłady to również dosyć potrzebnym elementem codziennej higieny malucha.

4. Zdrowie i opieka medyczna

Zdrowie dziecka to absolutny priorytet dla każdego rodzica, a związane z nim koszty obejmują wizyty lekarskie, szczepienia i lekarstwa. Chociaż korzystamy z abonamentu w ramach LuxMed to dopiero pare tygodni po narodzinach nasz syn mógł zostać przypisany do mojego pakietu. W pierwszym miesiącu życia musieliśmy zatem prywatnie pokryć koszty diagnostyki, ale w kolejnych większość specjalistycznych wizyt, takich jak USG bioder czy konsultacje dermatologiczne, realizowaliśmy już w ramach LuxMed. NFZ natomiast wykorzystywaliśmy głównie do bilansów i szczepienia, chociaż same szczepionki kupowaliśmy prywatnie.

🫧Wizyty lekarskie: 1 196zł

🍼Szczepienia: 1 151 zł

💉Leki i suplementy: 263 zł

🫧Inhalator: 80 zł

Wizyty lekarskie: 1 196 zł

Wydatki na wizyty lekarskie wyniosły łącznie 1 196 zł, z czego największa część – 600 zł – przypadła na pierwszy miesiąc życia. W tym okresie musieliśmy wykonać poszerzoną diagnostykę syna, w tym trzy prywatne badania USG, ponieważ nie chcieliśmy czekać na terminy w NFZ, a lekarz pierwszego kontaktu miała wątpliwości co do kwesti zdrowia syna. Była to szybka i pewna decyzja dla naszego spokoju, a finalnie okazało się, że wszystko jest ok. Pozostałe koszty wynikały z wizyt na rehabilitacji z synem, w dalszych miesiącach korzystaliśmy już głównie z prywatnej opieki w LuxMed, co pokryło wszystkie wymagane i konieczne wizyty lekarskie.

Szczepienia: 1 151 zł

Na szczepienia wydaliśmy łącznie 1 151 zł w pierwszym roku życia syna. Postawiliśmy na zakup szczepionek skojarzonych, takich jak 6w1, aby ograniczyć liczbę wkłuć, co ułatwiło przebieg szczepień. Trzy dawki tej szczepionki (około 250 zł jedna) mamy już za sobą, a niedawno podaliśmy również pierwszą dawkę szczepionki na meningokoki za 421 zł (nie jest obowiązkowa). Choć same szczepienia odbywały się podczas wizyt na NFZ, szczepionki zawsze kupowaliśmy prywatnie.

Leki i suplementy: 263 zł

W ciągu pierwszego roku na lekarstwa wydaliśmy 263 zł. Obejmowały one głównie leki na drobne dolegliwości, takie jak infekcje czy problemy skórne, a także suplementację witamin, szczególnie witaminy D, która jest zalecana niemowlętom. Chociaż te wydatki nie były duże, stanowiły nieodłączny element opieki zdrowotnej w pierwszych miesiącach życia dziecka.

Inhalator: 80 zł

To niezbędne urządzenie przy silnym katarze u małych dzieci. Przy naszym pierwszym synu udało się obejść bez niego, jednak tym razem zakup okazał się konieczny, gdy młodszy w wieku kilku miesięcy złapał przeziębienie.

5. Ubrania

Na ubrania dla naszego syna przez pierwszy rok wydaliśmy tylko 460,8 zł, co naprawdę nie jest dużym kosztem. Spora w tym zasługa tego, że dużo ubrań przejął po starszym bracie. Tak naprawdę, jeśli ktoś ma starsze dzieci w rodzinie albo znajomych z dziećmi, to wydatki na ubrania mogą spokojnie wynieść nawet zero, albo przynajmniej blisko zera. Przez ostatnie trzy lata dostałem mnóstwo propozycji od rodziny, znajomych, a nawet sąsiadów, którzy chcieli oddać worki z ciuchami po swoich dzieciach. Nie mielibyśmy gdzie ich trzymać, gdybyśmy skorzystali z każdej oferty😉. Ludzie naprawdę się wymieniają, często oddają ubranka za darmo, więc jak komuś nie przeszkadzają rzeczy „z drugiej ręki”, to można na tym sporo zaoszczędzić. Na co wydaliśmy te 461 zł? Przede wszystkim na ręczniki, bodziaki, kurtkę oraz na inne ubrania kupowane głównie w jakiś sieciówkach.

6. Zabawki i rozwój

W kategorii „Zabawki i rozwój” wydaliśmy 339,1 zł w pierwszym roku życia naszego syna. Te koszty były stosunkowo niskie, ponieważ otrzymał on wiele zabawek od rodziny i znajomych, zwłaszcza z okazji narodzin i różnych świąt. Dodatkowo, sporo rzeczy odziedziczył po swoim starszym bracie, więc nie musieliśmy inwestować w całkiem nowe zabawki. Choć kupowaliśmy nowe książki i zabawki to większość tych rzecz trafiła do nas bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Prezenty i rzeczy po pierwszym dziecku pozwoliły nam znacząco obniżyć wydatki w tej kategorii.

7. Wydatki, których nie wliczaliśmy

Wydatki, których nie wliczaliśmy do kosztów wychowania w pierwszym roku, można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza to te, które ponieśliśmy już przy pierwszym synu, a teraz wyniosły nas 0 zł, jak np.:

  • łóżeczko – używane z OLX w bardzo dobrym stanie za 150 zł
  • nosidło – nadal nówka sztuka, obaj łacznie skorzystali może z 5 razy😅- 569 zł
  • lusterko do samochodu – 50 zł
  • krzesełko do karmienia z Ikei plus podnóżek – 160 zł
  • wanienka z Ikei – 70 zł
  • termometr bezdotykowy – 99 zł

Do pierwszej kategorii należy wliczyć także koszty zakupu ubrań i zabawek z których korzystał młodszy syn, a główny wydatek pojawił się tak na prawdę znacznie wcześniej, przy pierwszym synu.

Druga kategoria to wydatki, które wprawdzie ponieśliśmy, ale nie traktujemy ich jako kosztów wychowania czy opieki nad dzieckiem. Głównym takim kosztem były wydatki związane z organizacją chrztu – możemy wliczyć tutaj między innymi wynajęcie sali, zakup ubrań, świecy, jakieś opłaty w Kościele, koszty fotografa i albumów etc. Łącznie wydaliśmy coś około 4200 zł.

8. Podsumowanie

Koszty wychowania dziecka w pierwszym roku życia nie są niskie, ale istnieje bardzo dużo sposobów na obniżenie tych kosztów. Czasami dużo czynników wpływających na wysokość tych kosztów nie jest zależna od rodziców, jak na przykład to czy dziecko jest karmione tylko piersią, czy jednak mlekiem modyfikowanym, dlatego różnica w kosztach wychowania może być spora między poszczególnymi rodzinami.

Uważam, że w naszym przypadku te koszty nie były aż tak wysokie. Co więcej można powiedzięc, że całość kosztów w przypadku drugiego syna została pokryta przez 800 plus, ponieważ nasze średniomiesięczne wydatki wyniosły 789,8 zł miesiecznie. W przypadku wielu rodzin, których dochód nie jest na wysokim poziomie, niewątpliwie jest to duża pomoc i z pewnością pokrywa koszty wychowania dzieci w tym wieku.

Na koniec dodam, że gdy nasz starszy syn skończy 3 lata, przygotuję podsumowanie wydatków związanych z jego utrzymaniem. Takie samo podsumowanie tylko dla trzylatka, publikacja jakoś na początku grudnia 🙂

Oszczędzanie | Zarabianie | Inwestowanie

ojcieczklasysredniej.pl · Copyright 2025 · All rights reserved · Polityka prywatności | Zastrzeżenia prawneRegulamin sklepu

Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału.

Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.