czyli jak to jest mieć jedno wynagrodzenie, dwójkę dzieci i jeszcze coś odłożyć
Marzec za nami, a to oznacza kolejne podsumowanie domowego budżetu. Liczby nie kłamią – było intensywnie, ale nadal trzymamy się planu, a nasze finanse nie uciekły w siną dal. Oto jak wyglądał nasz miesiąc w cyferkach:
📊 Bilans miesiąca:
Dochód: 16 436 zł
Wydatki: 13 480 zł
Oszczędności: ✅ 2 956 zł
Stopa oszczędności: 17,98%
Nie jest to już ten dawny poziom 50%, ale biorąc pod uwagę aktualną sytuację (czytaj: jedno wynagrodzenie i dwóch małych chłopaków w domu), uważamy, że i tak idzie nam całkiem nieźle.
1. Dochód – Skąd kasa💼?
Dochody: 16 436 zł
👨 Moje wynagrodzenie: 13 433 zł
👩 Wynagrodzenie Żony: 0 zł (urlop wychowawczy trwa w najlepsze)
👶👶 800+ + RKO: 2 600 zł
💵 Inne przychody: 403 zł

2. Koszty – Na co poszło 🧾 ?
Wszystkie koszty które ponieśliśmy w marcu:
🛍️Koszty: 13 480 zł
👶Dzieci: 3 388 zł
🏠Mieszkanie: 3 214 zł
🥣Jedzenie: 2 419 zł
⚕️Zdrowie: 1 743 zł
🚗Samochód: 1 651 zł
🧓Rodzice: 347 zł
🎁Prezenty: 280 zł
💄Kosmetyki: 253 zł
🧥Ubrania: 80 zł
🏨Inne: 56 zł
📚Książki: 49 zł

Łącznie te cztery największe obszary pochłonęły prawie 80% całego budżetu (dokładnie 79,85%). Reszta to już kosmetyka – dosłownie i w przenośni.
🧒👶 Dzieci – czyli inwestycja w przyszłość
Główne koszty to zajęcia dodatkowe starszego syna – płatne nie tylko co miesiąc, ale też kwartalnie, więc marzec był jednym z tych bardziej „bolesnych” miesięcy. Do tego zabawki, pampersy, ubranka i jak zwykle – wszystko „potrzebne na już”.

🏠 Mieszkanie
Tu bez zaskoczeń:
Wynajem + czynsz: 2 700 zł
Prąd: 280 zł
Chemia domowa, internet, telefon: reszta

🚗 Samochód – marzec to klasyka gatunku
Jak co roku:
Przegląd: 161 zł
OC: 647 zł
Paliwo: 827 zł
Myjnia, parking: drobne, ale zawsze coś
3. 💰 Co z oszczędnościami?
Chociaż nie mamy już drugiego wynagrodzenia, to nadal udaje się nam odkładać prawie 3 tys. zł miesięcznie – i to bez większych wyrzeczeń. To zasługa wcześniejszego planowania i tego, że nie zmieniliśmy stylu życia.
💸Stopa oszczędności wyniosła 17,98%, a kwotowo 2 956 zł.
Nie jest już to stopa oszczędności która oscylowała w okolicach 50% co jest naturalną konsekwencją tego, że obecnie żyjemy tylko z mojego wynagrodzenia. Ponad 5 tys. zł wynagrodzenia mojej żony wypadło z naszego budżetu z powodu jej przejścia na urlop wychowawczy. Zakładaliśmy taki scenariusz od dawna i jesteśmy z tym ok – w zasadzie to cieszy nas, że bez jednego wynagrodzenia i bez zmiany stylu życia, nadal zostaje nam 20% dochodów na koniec miesiąca, które możemy przeznaczyć na inwestycje i oszczędności.

Nasze oszczędności lądują standardowo w trzech miejscach:
✅ IKE i IKZE – moje i Żony
✅ fundusz na wydatki nieregularne (czyli np. „ups, trzeba nową pralkę”)
✅ fundusz na budowę domu – cel, który nas motywuje najbardziej
🧠 Na koniec
Marzec pokazał, że nawet z jednym wynagrodzeniem można spokojnie funkcjonować, ogarniać życie z dwójką dzieci i jeszcze coś odłożyć. Jasne, nie ma już takiego zapasu jak kiedyś, ale jesteśmy na to gotowi – i to daje nam spokój.
Jeśli też jesteś w podobnym momencie życia i zastanawiasz się, „czy dam radę?” – odpowiedź brzmi: tak, ale tylko jeśli masz plan.
Daj znać w komentarzu, jak wyglądał Twój marzec – i czy w Twoim budżecie też rządzą dzieci, OC i pampersy 😄
